meble sklepowe

meble sklepowe

Ciekawe miejsca
meble sklepowe

Nawigacja

meble sklepowe -

nic Nic nie czują ref.: Lunatycy otaczają mnie ooo.... Lunatycy otaczają mnie WOŁANIE O DESZCZ (Dżem-słuchacze radia "Flash FM") Czy coś jeszcze ma znaczenie I po diabła przeznaczenie Kiedy nagle niknie ktoś Nie pomaga nawet złość ref.: Mówią, że jesteś zawsze Mówią, że jesteś wszędzie Wznoszą wysoko głowy Wznoszą wysoko ręce Z nadzieją Boże - wołają - daj Jeśli jesteś Boże daj Boże daj deszczu daj Boże daj mi deszczu daj Dość błękitu i czerwieni Brak już siły by coś zmienić Zginął sens - pozostał trud Niech się stanie nawet cud Niech się stanie nawet cud Nie mówię, że jesteś zawsze i Nie mówię, że jesteś zawsze i wszędzie I nie wiem nawet czy kiedyś będziesz Lecz wierzę,

że początek pamiętam Był nawet raj - dlatego proszę daj deszczu daj ref.: Piosenki ze sztuki Kararzyny Gärtner "Pozłacany warkocz" G I Z D (Dżem-T.Kijonka) Kajś ty dziołcho łoczy miała, co ten gizd takiego mioł Żeś akurat go wybrała - co ci doł, co ci doł Byli inksi chopcy przeca, każden pod twym domem stoł Tyn sie wcale nie zalecoł, co ci doł, co ci doł Na galotach same łaty, w kabzie pusto - tak czy ni Mały, chudy, kosprowaty - ślipia złe, o...złe Nic w garażu, nic w PeKaO, kawał gizda - kożdy wi Czymu jimu sie udało, a mnie ni, a mnie

ni Kajś ty dziołcho łoczy miała, co ten pieron w sobie mioł Po coś tego gizda brała, powiedz szczyrze - co ci doł Wzion cie tak jak małe piwo, jeszcze sie po wszystkim śmioł Przeca widzo żeś nieszczęśliwo - co ci doł, co ci doł Strzel tym gizdem, strzel chacharym - to nie życie - co z nim mosz Nigdy z wos nie bydzie pary, dyć go znosz, dyć go znosz Byda czekoł przyda przyciż, dej mi ino jakiś znak Żebych mioł nadzieja chociaż - no to jak, no jak Co cie dziołcho trzyma przy nim, byda czekoł - napisz meble

sklepowe list Abo zadzwoń - nic nie zmienisz - bo to gizd, pieroński gizd Kajś ty dziołcho łoczy miała.... po coś tego gizda brała Kajś ty dziołcho łoczy miała, dyć to prawda, a nie pic Po coś tego gizda brała - nie rozumia z tego nic Nie rozumia, nie rozumia, nie rozumia z tego nic OPOWIEDZCIE WIATRY (Dżem-T.Kijonka) Opowiedzcie wiatry dymne i płomienne O tych latach głośnych co jak salwy trzy Wstało słońce jasne ponad hałdy ciemne Gdy Ślązacy do powstania szli Nikt nie zjechał na dół, zgasł hutniczy płomień Do powstania każdy szedł tak jak stał Jak na szychtę chleba pajdę wziął na drogę Jakąś

strzelbę, jeśli w schowku miał Czy kto dawał wiarę, że zwyciężyć mogą Byli tak zwyczajni, że aż żal A naprzeciw butne szły oddziały wrogów Dacie radę sercem przebić stal Opowiedzcie domy posypane sadzą Jak płakały matki w tamtych dniach Gdy się wieść rozeszła, chłopców już prowadzą Prosto pod mur, na powszechny strach Lecz nie byli chłopcy długo tym przybici Gdy powstanie pierwsze zmiażdżył wróg Znowu się zwołali, żeby za broń chwycić Nie ma cudu - to zrobimy cud Nad węglową ziemią pieśń wysoka leci Dom za domem, ten sam twardy zew Gdy upadnie drugie - wywołamy trzecie Bo trojaka liczy się do trzech Opowiedzcie wiatry nadodrzańskie wokół By pamiętał każdy

i powtórzyć mógł O dwudziestym pierwszym, najpiękniejszym roku Pieśń wędrowną wzdłuż powstańczych dróg Pieśń wędrowną wzdłuż powstańczych dróg PUŚĆ MNIE MATKO (Dżem-T.Kijonka) Puść mnie matko do powstania, nie stój tak przed progiem Bez twojego pożegnania, bez twojego pożegnania Z domu wyjść nie mogę Poszedł ojciec, poszedł starzyk, starsi bracia też I ja muszę się odważyć, i ja muszę się odważyć Sama o tym wiesz Bez twojego pożegnania z domu wyjść nie mogę Sama o tym wiesz Puść mnie matko do powstania, nie stój tak przed progiem Bo mi żal twych łez Puść mnie matko, zanim ruszy pułk w dalekie strony Do "Bytomskich Strzelców" muszę Do "Bytomskich Strzelców" muszę, boto

-

Nawigacja