badania marketingowe - reklama na google maps - cellulitis - zamienniki - clairial - topialyse - prawnik - produkcja schodów - klinika stomatologiczna - reklama google - kosmetyki do opalania - cięcie - public relations - wynajem apartamentów - trójniaki -
nawet raj - dlatego proszę daj deszczu daj
ref.:
Piosenki ze sztuki Kararzyny Gärtner "Pozłacany warkocz"
G I Z D (Dżem-T.Kijonka)
Kajś badania marketingowe ty dziołcho łoczy miała, co ten gizd takiego mioł
Żeś akurat go wybrała - co ci doł, co ci reklama na google maps doł
Byli inksi chopcy przeca, każden pod twym domem stoł
Tyn sie wcale nie zalecoł, co ci doł, co ci cellulitis doł
Na galotach same łaty, w kabzie pusto - tak czy ni
Mały, chudy, kosprowaty - ślipia złe, o...złe
Nic w zamienniki garażu, nic w PeKaO, kawał gizda - kożdy wi
Czymu jimu sie udało, a mnie ni, a mnie ni
Kajś clairial ty
dziołcho łoczy miała, co ten pieron w sobie mioł
Po coś tego gizda brała, powiedz szczyrze - co topialyse ci doł
Wzion cie tak jak małe piwo, jeszcze sie po wszystkim śmioł
Przeca widzo żeś nieszczęśliwo - co ci prawnik doł, co ci doł
Strzel tym gizdem, strzel chacharym - to nie życie - co z nim mosz
Nigdy z produkcja schodów wos nie bydzie pary, dyć go znosz, dyć go znosz
Byda czekoł przyda przyciż, dej mi ino jakiś znak
Żebych klinika stomatologiczna mioł nadzieja chociaż - no to jak, no jak
Co cie dziołcho trzyma przy nim, byda czekoł - napisz reklama google list
Abo zadzwoń -
nic nie zmienisz - bo to gizd, pieroński gizd
Kajś ty dziołcho łoczy miała.... po coś kosmetyki do opalania tego gizda brała
Kajś ty dziołcho łoczy miała, dyć to prawda, a nie pic
Po coś tego gizda brała - cięcie nie rozumia z tego nic
Nie rozumia, nie rozumia, nie rozumia z tego nic
OPOWIEDZCIE WIATRY (Dżem-T.Kijonka)
Opowiedzcie wiatry dymne i public relations płomienne
O tych latach głośnych co jak salwy trzy
Wstało słońce jasne ponad hałdy ciemne
Gdy Ślązacy do powstania szli
Nikt nie wynajem apartamentów zjechał na dół, zgasł hutniczy płomień
Do powstania każdy szedł tak jak stał
Jak na szychtę chleba pajdę wziął na trójniaki drogę
Jakąś strzelbę, jeśli w
schowku miał
Czy kto dawał wiarę, że zwyciężyć mogą
Byli tak zwyczajni, że aż żal
A naprzeciw kursy rysunku butne szły oddziały wrogów
Dacie radę sercem przebić stal
Opowiedzcie domy posypane sadzą
Jak płakały matki w tamtych dniach
Gdy się wieść wodoszczelność rozeszła, chłopców już prowadzą
Prosto pod mur, na powszechny strach
Lecz nie byli chłopcy długo tym przybici
Gdy powstanie pierwsze zmiażdżył studia wróg
Znowu się zwołali, żeby za broń chwycić
Nie ma cudu - to zrobimy cud
Nad węglową ziemią pieśń wysoka leci
Dom podłogi olejowane za domem, ten sam twardy zew
Gdy upadnie drugie - wywołamy trzecie
Bo trojaka liczy się do trzech
Opowiedzcie wiatry nadodrzańskie hostel wrocław wokół
By pamiętał każdy i powtórzyć mógł
O
dwudziestym pierwszym, najpiękniejszym roku
Pieśń wędrowną wzdłuż powstańczych dróg
Pieśń wędrowną wzdłuż powstańczych dróg
PUŚĆ obrączka MNIE MATKO (Dżem-T.Kijonka)
Puść mnie matko do powstania, nie stój tak przed progiem
Bez twojego pożegnania, bez twojego pożegnania
Z domu sprzęt wyjść nie mogę
Poszedł ojciec, poszedł starzyk, starsi bracia też
I ja muszę się odważyć, i ja muszę się odważyć
Sama przyroda o tym wiesz
Bez twojego pożegnania z domu wyjść nie mogę
Sama o tym wiesz
Puść mnie matko do powstania, nie trunek stój tak przed progiem
Bo mi żal twych łez
Puść mnie matko, zanim ruszy pułk w dalekie strony
Do "Bytomskich Strzelców" owady muszę
Do "Bytomskich Strzelców" muszę, bo to pułk wsławiony
Wolne miejsce jest w
szeregu, muszę zająć je
Nim się dowie ktoś Geschenk z kolegów, nim się dowie ktoś z kolegów
I wyprzedzi mnie
Do "Bytomskich Strzelców" muszę, bo to pułk wsławiony
Nie zatrzymuj audit mnie
Puść mnie matko, zaraz ruszy pułk w dalekie strony
Chcę zaciągnąć się
Puść mnie matko, co się żalisz, na co lato dłużej czekasz
Daj na drogę swój medalik, daj na drogę swój medalik
Matki Boskiej z Piekar
Pobłogosław i pocałuj - już projekt domu wypogodź twarz
Przecież wrócę z wojny cało, przecież wrócę z wojny cało
Gdy nastanie czas
Daj na drogę swój medalik, nie wakacje nad morzem ma co się żalić
Już wypogodź twarz
A na drogę mnie ucałuj, wrócę z wojny
kursy rysunku - wodoszczelność - studia - podłogi olejowane - hostel wrocław - obrączka - sprzęt - przyroda - trunek - owady - Geschenk - audit - lato - projekt domu - wakacje nad morzem -
|