kosmetyki - biuro tłumaczeń - agencja obrotu nieruchomości - rejestracja domen - materiały eksploatacyjne - contenedores polietileno - astygmatyzm - usługi pogrzebowe - powłoki PTFE - firma windykacyjna - deweloper - rury - Google - skarpetki - nauka angielskiego -
tu czy nie, zostać tu czy nie
Już powolutku nakręcam się
Który to odwyk, sam nie wiem, nie
Tutaj kosmetyki naprawdę nie jest tak źle
Poczekaj stary choć jeden dzień
Tutaj nie, nie jest źle
Dzisiaj wiem, no i biuro tłumaczeń prawdę znam
Tam na detoksie musisz walczyć sam
Tylko twa wiara pomoże ci
Wiara i siła, by wygrać z agencja obrotu nieruchomości tym
Z czym tylu ludzi przegrywa co dzień
Przegrywa co dzień, przegrywa co dzień
DZIEŃ, W KTÓRYM PĘKŁO NIEBO rejestracja domen (P.Breger-R.Riedel)
Powiedział Pan, powiedział Pan
Daję wam ogień
Podajcie sobie ręce
I żyjcie w zgodzie
Żyjcie w zgodzie z ptakami
Niech płoną materiały eksploatacyjne serca
I oczy
wasze, niech
Nigdy nie znają łez
Nie znają łez
Odszedł, a ciało swe
Pogodził z ptakiem
I wiecznym cierpieniem
I contenedores polietileno była miłość
I była zgoda
Każdy był wolny
Wolny był, każdy ptak
Wolny był, każdy ptak o jee...
Pewnego dnia, pewnego astygmatyzm dnia
Pękło niebo
I lunął straszny deszcz
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca
A w oczach pojawił się strach
Ludzie usługi pogrzebowe podali sobie noże, zamiast rąk
I upiekli ptaki...ptaki...
Niee...niee....
HARLEY MÓJ (Dżem-R.Riedel)
Kiedy siedzę na maszynie
Totalny czuję luz
Włączam silnik, daję powłoki PTFE kopa
Za mną tylko kurz
To wspaniała jest maszyna
Choć ma już ze czterdzieści lat
Stary mój ją też dosiadał
To firma windykacyjna samo czuł mój starszy brat
ref.:
Harley
mój, to jest to
Kocham go, kocham go
On zmienił moje życie odkąd
Poskładałem deweloper go
On wyleczył mnie z kompleksów
Dał mi swoją moc
Nigdy mnie nie zdradził
Nie zawiódł ani raz
To wspaniała jest rury maszyna
Choć ma już ze czterdzieści lat
ref.:
Harley mój, to jest to
Kocham go, kocham go
zw. II
ref.
JAK MALOWANY PTAK Google (J.Styczyński-D.Dusza)
Za oknem żywi ludzie, inny wymiar, inne życie
Czy wiesz jak ciężko jest, walczyć z każdym nowym skarpetki dniem
Każdej nocy modlić się o bezpieczny, spokojny sen
Bez nadziei i bez szans, spojrzeć w karty, mówiąc nauka angielskiego pas
ref.:
Czy przyjmiesz mnie mój Boże, kiedy odejść przyjdzie czas
Czy podasz mi
swą rękę, a może będziesz kursy się bał
A może będziesz się bał o jee...
Za oknem wrzeszczą ludzie - szybę stłukł, rzucony kamień
Czy Egipt wiesz jak czuję się, gdy w objęciach trzyma śmierć
Gdy wyrok napisany, w lekarza oczach szklanych
Gdy lecą, rysowanie lecą tak, jak ten malowany ptak
ref.:
Czy przyjmiesz mnie mój Boże, kiedy odejść przyjdzie czas
Czy podasz mi drukowanie plakatu swą rękę, a może będziesz się bał
Za oknem wrzeszczą ludzie - szybę stłukł, rzucony kamień
Czy wiesz biuro podatkowe jak czuję się, gdy w objęciach trzyma śmierć
Gdy wyrok napisany, w lekarza oczach szklanych
Gdy lecą, lecą
sekurytyzacja tak, jak ten malowany ptak
ref.:
J E S I O N Y (L.Faliński, R.Riedel-K.Galaś)
Te same mury od nauka języków obcych rana
Te same stoły odrapane
Te same twarze, te same słowa
Od lat, już bardzo dobrze znane
To samo miejsce sprzęt medyczny już od lat
Ci sami ludzie obok ciebie
Twój mały, półprywatny świat
Czy tylko twój, ty nie wiesz
Czy tylko systemy cms twój, ty nie wiesz, o o o... nie
Z nadzieją patrzysz na kufla dno
Zostało jeszcze trochę piany
Tam organizacja imprez Afrodytę wypatrzyć chcesz
Lecz wzrok twój już pijany
I znów wychodzisz z piany pijany
Z przybitą do ramion głową
Szukasz nieruchomości gdzieś
wyjścia, lecz
Wokół ściany zamknięte w krąg
Zamknięte w krąg
Wokół ściany...ściany...to samo...miejsce...od lat...
I...ludzie...ci sami...
Twój mały, półprywatny mieszkania w Krakowie świat
Twój mały...półprywatny świat
Czy tylko twój
Ty nie wiesz
Ty nie wiesz, nie
A wokół ściany zamknięte w krąg
KACZOR ! Oracle COŚ TY ZROBIŁ (J.Styczyński-K.Galaś)
Rano budzę się spocony
Kaczor męczy, męczy mnie
Już butelka wysuszona
Szlag by trafił wczorajszy dzień
Sklep mieszkanie w Krakowie dopiero od dziewiątej
Piwa nie dowieźli znów
Brak mi słów, no brak mi słów
To już chyba jest końcówa
Dziś chodniki rozsypię, rozsypię się
Woda wcale nie pomaga
Ja o piwie tylko śnię
"Czysta", "Bałtyk", "Wyborowa"
Od myślenia boli głowa
Boli mnie,no boli mnie
Kaczor, kaczor, coś narobił
Kaczor
kursy - Egipt - rysowanie - drukowanie plakatu - biuro podatkowe - sekurytyzacja - nauka języków obcych - sprzęt medyczny - systemy cms - organizacja imprez - nieruchomości - mieszkania w Krakowie - Oracle - mieszkanie w Krakowie - chodniki -
|